Keto za kółkiem. Tankowanie Wagi Ciężkiej. Tak wygląda 10g węglowodanów!

Wpisy na Keto za kółkiem zaczynam, 29.04.2026, niestety nie zawsze mam czas więc nie wiem czy będą codzienne wpisy. Tak to jest w życiu.

Status: Dom (Przygotowania do wyjazdu)

Lokalizacja: Kuchnia

Do wyjazdu: 6 dni

„Zanim usiądę za kółkiem w niedzielę, muszę stoczyć najważniejszą bitwę – tę w kuchni.

Dzisiaj jest Dzień 1. Jeszcze z domu, jeszcze z dostępem do pełnowymiarowej patelni, ale już z dyscypliną, która będzie mnie pilnować na parkingu w Niemczech”

Patrzycie na moją dzisiejszą „linię produkcyjną”. Kto powiedział, że na diecie je się tylko sałatę?

Dzisiejszy obiad Keto za kółkiem to czysta inżynieria smaku i tłuszczu. 200g wołowiny pod kocem z sera żółtego, a obok góra pieczarek smażonych na oleju kokosowym z solidną porcją przypraw.

To jest paliwo, które ma mnie dowieźć do celu, bez spadków mocy i szukania hot-dogów na stacjach.

A tak wygląda gotowy załadunek. Dorzuciłem pomidora z oliwą dla witamin, ogórka kiszonego dla zdrowia i sos (majonez + ketchup keto). Wygląda jak milion dolarów, a smakuje jeszcze lepiej.

Bilans techniczny tego posiłku:To danie ma ~800 kcal, 45g białka i aż 60g tłuszczu. A wiesz, ile ma węglowodanów netto? Tylko 4 gramy!

Cały mój dzisiejszy dzień to zaledwie 10g węglowodanów netto. To błyskawiczny bilet do ketozy.

Pakuję teraz te same patenty do słoików, żeby w kabinie mieć taki sam luksus.

Szerokiej drogi do celu i zdrowia!

Raport techniczny: Parametry na start (Dzień 1)


​Zanim maszyna ruszy, trzeba spisać stan licznika. Bez oszukiwania samego siebie – tak to wygląda dzisiaj:



  • ​Waga: 101 kg

  • ​Obwód brzucha (pępek): 112 cm

  • ​Klatka piersiowa: 116 cm

  • ​Biceps: 39 cm


Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *